Pobawmy się w wojnę. >> wtorek, 23 września 2008 22:47:18

Idziemy przez plac zabaw w parku. Było dosyć chłodno, dlatego nie roiło się tam od dzieci i mam z wózkami. Niedaleko, po trawie biega mały dzieciaczek. Chwilę nas obserwuje, ale po chwili podbiega i idąc naszym tempem, pyta.
- Cześć, jak się nazywasz? Ja Michał.
- Dawid - odpowiada Dawid.
- Pobawisz się ze mną w wojnę? Mam drugi karabin u mamy.
Dawid patrzy się na mnie z niepewną miną. Mieliśmy iść przecież razem na huśtawki.
- Nie wiem. Mogę się pobawić?
Uśmiecham się i poprawiam małemu czapkę.
- No jasne. Tylko się nie zgrzej i jak będziesz coś chciał, to przyjdź.
Ale Dawid biegnie już za Michałem, który krzyczy.
- Będziemy bronić naszych tajnych baz, jedna jest tam na drzewie a jedna w tych krzakach, znalazłem tam fajną deskę!

Trochę mnie to przeraża. No bo jeżeli teraz najlepszą zabawą dla sześcioletnich chłopców jest zabawa w strzelanie do siebie i zabijanie na niby, to co będzie jak będą mieli po 16, 26, 36 lat?
Ja dziękuję za taką zabawę.


PEES. Ich piosenki od kilku tygodni rozjebują mi musk. Totalnie.



Dodaj komentarz



0 komentarzy

|| favme || *